Cztery razy w historii Radomiak wygrał jako gospodarz z Widzewem Łódź, ale tylko raz na swoim stadionie przy ul. Struga 63. Mowa o ekstraklasowym zwycięstwie z października 1984 roku.
Radomiak z Widzewem w roli gospodarza wygrał w roku 1951, 1984, 2020 i 2023. Pierwsze i ostatnie zwycięstwo miało miejsce na stadionie radomskiej Broni na zapleczu i w najwyższej klasy rozrywkowej.
1 lipca 1951 roku Radomiak wygrał 1:0 po golu Rajmunda Poszytka, a 21 maja 2023 roku 3:1 po golach Franka Castanedy, Dawida Abramowicza i Lisandra Semedo. To spotkanie było ostatnim jakie "Zieloni" rozegrali na obiekcie przy ul. Narutowicza 9. Trenerem Widzewa był wówczas były szkoleniowiec Radomiaka Janusz Niedźwiedź. Radomiak w tym meczu wystąpił w składzie: Kobylak - Pik (79' Luizao), Rossi, Cichocki, Abramowicz, Semedo (90'+2 Okoniewski), Donis (90'+1 Cele), Alves, Castaneda, Cayarga (87' Nowakowski), Sarmiento.
Trzy lata wcześniej Radomiak podejmował Widzew ponownie nie na swoim stadionie, dodatkowe nie w Radomiu, ale w Pruszkowie. Właśnie tam kilka pierwszych spotkań sezonu 2020/21 w roli gospodarza rozgrywali "Zieloni". 29 sierpnia 2020 roku w pierwszym swoim meczu na obiekcie Znicza na inaugurację sezonu pokonali łodzian 4:1 po golach Karola Angielskiego, Karola Podlińskiego, Leandro i Miłosza Kozaka. W spotkaniu tym z obecnej kadry oprócz strzelca trzeciego gola Leandro zagrali jeszcze Mateusz Cichocki i Michał Kaput. Radomiak w tym meczu wystąpił w składzie: Kochalski - Jakubik, Świdzikowski (C), Cichocki, Bogusz, Leandro (86' Banasiak), Kaput, Karwot, Kozak, Sokół (46' Angielski), Podliński (82' Kvocera).
Mecz ten był dla Radomiaka spotkaniem nr 300 w roli gospodarza na zapleczu ekstraklasy. Zawieszonego za kartki trenera Dariusza Banasika zastępował na ławce Maciej Lesisz, który jako piłkarz przeciwko Widzewowi zagrał jesienią 2004 roku w Radomiu w pierwszym meczu z tym zespołem od momentu spadku "Zielonych" z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Jedyne zwycięstwo na swoim stadionie i najbardziej pamiętne Radomiak odniósł 7 października 1984 roku. W 10 kolejce wygrał 1:0 po golu kapitana Pawła Zawadzkiego. Były widzewiak z rzutu karnego pokonał wychowanka "Zielonych" Henryka Bolestę. Radomiak w tym meczu wystąpił w składzie: Koszarski - Mrozek, Skonieczny, Sadowski, Zawadzki, Niedziółka, Benesz, Wojdaszka, Andrzejewski, Szymanek (88' Banaszek), Sajewicz.
Widzew wówczas do Radomia zawitał (pierwszy mecz po 30 latach przerwy) nie tylko jako uczestnik Pucharu UEFA, ale także jako niepokonany lider ekstraklasy mający w swoich szeregach kilku reprezentantów Polski. Przeciwko Radomiakowi wystąpiło ich czterech: Roman Wójcicki, Włodzimierz Smolarek, Dariusz Dziekanowski i Marek Dziuba. Zabrakło tylko Jerzego Wijasa, pauzującego za żółte kartki.
Więcej o tym spotkaniu można przeczytać
TUTAJ.