Radomiak nie wygrał piątego z rzędu wyjazdowego meczu w tym sezonie (1 remis i 4 porażki). Ile najdłużej czekał na pierwszym komplet punktów poza Radomiem w poprzednich sezonach w ekstraklasie?
Porażka z GKS Katowice 1:2 i Legią Warszawa 0:5, bezbramkowy remis z Widzewem oraz wysoka przegrana z Lechem 1:5 i w miniony poniedziałek z Wisłą Płock 0:1 to wyjazdowy bilans Radomiaka w obecnym sezonie. W najbliższej kolejce "Zieloni" zagrają w Szczecinie, gdzie nie przegrali trzech ostatnich spotkań (2 zwycięstwa i 1 remis), a wcześniej doznali trzech kolejnych porażek (zawsze do 0).
Najdłużej na pierwszy wyjazdowy komplet punktów Radomiak czekał w pierwszym sezonie po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej oraz w poprzednim. W obu przypadkach wygrał dopiero w siódmym meczu. W sezonie 21/22 triumfował na stadionie Cracovii (bramka Artura Bogusza na 2:1 w doliczonym czasie gry), a w sezonie 25/26 na stadionie Lechii (także wygrana 2:1 w debiucie trenera Goncalo Feio).
Październikowa wygrana w Krakowie 5 lat temu była początkiem rekordowej serii czterech kolejnych wyjazdowych zwycięstw. Rekordu tego ani razu do dziś nie udało się nie tylko wyrównać, ale nawet do niego zbliżyć (4 razy seria kończyła się na dwóch zwycięstwach).
Wyjazdowa wygrana w Gdańsku, która miała miejsce blisko rok temu (3 listopada) była 1 z 2 w poprzednich rozgrywkach. Drugi i zarazem ostatni komplet punktów w delegacji Radomiak zainkasował pod koniec kwietnia br. w Płocku. Między wygraną z Lechią a wygraną z Wisłą było 7 meczów bez zwycięstwa, a więc dokładnie tyle ile obecnie (klubowy rekord 10 meczów).
W 3 z 4 poprzednich ekstraklasowych sezonów Radomiak komplet punktów przywoził już z pierwszego wyjazdu (84/85 - ŁKS 1:0, 23/24 - Górnik 2:0, 24/25 - GKS 2:1), a w sezonie 22/23 wygrał w drugim spotkaniu z Jagiellonią 2:1 po bramce Mauridesa w ostatniej akcji meczu.