Dwa razy w historii Radomiak o ligowe punkty walczył w Wielkanoc. Ostatni raz ponad 50 lat temu na zapleczu ekstraklasy. 30 marca 1975 roku doznał jednej ze swoich najwyższych porażek na tym szczeblu rozgrywkowym.
Piłkarze Radomiaka Niedzielę Wielkanocną spędzili na boisku w 1973 i 1975 roku. W jednym i drugim przypadku grali na wyjazdach (w Tarnowie i Zabrzu) i byli beniaminkiem (III i II ligi) z trenerem Lesławem Krzysiakiem na ławce.
22 kwietnia 1973 roku Radomiak przegrał 0:1 z innym beniaminkiem Tarnovią. "Zieloni nie zasłużyli na porażkę, będąc w całym meczu równorzędnym przeciwnikiem dla tarnowian. W 20. minucie meczu po składnym kontrataku Jaśkiewicz zdobył głową piękną bramkę z dośrodkowania Wietechy. Piłka uderzona z dużą siłą trafiła do siatki, wychodząc na zewnątrz bramki. Sędzia wskazał początkowo na środek, a następnie zmienił decyzję nakazując rzut od bramki" - to fragment pomeczowej relacji prasowej. "Zieloni" zakończyli rozgrywki na 13 miejscu a Tarnovia na 14 miejscu. Oba zespoły na skutek reformy opuściły III szczebel rozgrywkowy.
Dwa lata później - 30 marca 1975 roku - Radomiak grał już o godz. 11:00 ze Spartą Zabrze, której trenerem był 57-krotny reprezentant Polski i legenda zabrzańskiego Górnika Stanisław Oślizło (na zdjęciu powyżej przed meczem Górnik - Radomiak 15 lutego 2025). "Zieloni" doznali wysokiej porażki 1:7, która jest jedną z najwyższych Radomiaka w historii na II poziomie rozgrywkowym. "Mecz był wręcz kompromitującym popisem umiejętności Radomiaka, który potwierdził formę nie rokującą najmniejszy szans tej drużynie na pozostanie w II lidze" - to fragment pomeczowej relacji prasowej. Co ciekawe, sezon ten Radomiak zakończył tym razem na 14 miejscu, a Sparta na 13 miejscu. Oba zespoły miały na swoim koncie po 26 punktów, ale zespół ze Śląska legitymował się lepszym bilans bramkowym.
Wielkanocny mecz na Śląsku nie był ostatnim w historii, który oba zespoły rozegrały między sobą. 2 lipca na neutralnym boisku w Piotrkowie zostało rozgrane dodatkowe spotkanie barażowe, które miało zadecydować o tym, kto się utrzyma na zapleczu ekstraklasy, a kto spadnie. I tym razem lepsza była Sparta, wygrywając 2:0.