Powrót Bruno Baltazara to pierwszy taki przypadek w Radomiaku w ekstraklasie. W przeszłości trenerskich powrotów do Klubu w niższych klasach rozgrywkowych było sporo. Niektórzy wracali na ławkę kilka razy.
Portugalczyk wrócił do Radomiaka po ponad rocznej przerwie, kończąc poprzednią przygodę w lidze na 19 meczach (6-2-11).
Poprzednim trenerem, który wrócił na trenerską ławkę w Radomiaku, był Arkadiusz Skonieczny (wiosna 2011). Wcześniej prowadził zespół na zapleczu ekstraklasy (przejął drużynę jako asystent) zastępując najpierw Jana Makowieckiego (jesień 2004) i Mariusza Kurasa (wiosna 2006 - tu tylko 1 mecz). Pierwsza przygoda Skoniecznego jako I trenera przy Struga miała miejsce w połowie lat 90-tych.
Sezon 2010/11 był bardzo specyficzny, jeśli chodzi o rotacje na trenerskiej ławce. Rozgrywki rozpoczął, kontynuując ubiegło sezonową pracę Arkadiusz Grzyb. Przed meczem derbowym z Bronią zastąpił go Grzegorz Wesołowski, który po 4 meczach zrezygnował z pracy i zimą ponownie na ławkę wrócił wychowanek Radomiaka, którego w połowie wiosny zastąpił wspomniany wyżej Skonieczny, ale i on nie dokończył sezonu. W 3 ostatnich spotkaniach zespół w ławki poprowadził Piotr Wątorski.
Sezon wcześniej po kilku latach przerwy do Klubu wrócił Jerzy Rot, a jeszcze wcześniej Jerzy Engel jr, czy Józef Antoniak. Ten ostatni na trenerską ławkę przy Struga wrócił jesienią 2006 roku po 12 latach przerwy.
Oprócz w/w trenerów w Radomiaku co najmniej 2 razy pracowali jeszcze: Włodzimierz Andrzejewski, Jur Zieliński, Bolesław Strzemiński, Lesław Krzysiak, Kazimierz Kszczotek, Karol Żelazny, Witold Klocek, Henryk Zatorski, Marian Matyjaśkiewicz.