434 widzów stawiło się w środowe popołudnie na kameralnym stadionie Rozwoju Katowice by obejrzeć zaległy mecz z Radomiakiem. W sektorze gości nie zabrakło naszych kibiców.
Pomimo środka tygodnia do Katowic wybrało się 27 Warchołów z transparentem "OSTATNI GWIZDEK! NIC O NAS BEZ NAS", nawiązującym do ogólnopolskiej akcji środowisk kibicowskich, o której pisaliśmy w osobnym artykule. Z uwagi na godziny szczytu i duże korki na Górnym Śląsku, naszym fanom nie udało się dojechać na pierwszy gwizdek. Kibice Radomiaka kilkukrotnie głośno zaznaczyli swoją obecność, zaś po kolejnym nieudanym w wykonaniu zawodników meczu, zaśpiewali "Czy wygrywasz czy nie...", przybili z piłkarzami piątki i udali się w drogę powrotną.
Wśród miejscowych ruch kibicowski raczej nie funkcjonuje, choć na płocie pojawiło się kilka różnej treści flag. Fani Rozwoju dawali też o sobie znać, intonując przez cały mecz na zmianę dźwięki płynące z bębęnka, wuwuzeli i gwizdka.
