Sobotni mecz Radomiaka z Motorem Lublin ocenili tuż po zakończeniu spotkania Łukasz Derbich, Piotr Kornacki oraz Maciej Świdzikowski.
Łukasz Derbich: - W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, a Motor tak naprawdę nam nie zagrażał. Straciliśmy przypadkowe bramki, które podcięły nam skrzydła. Szybko stracona bramka na początku drugiej połowy pokrzyżowała nam plany, ale pokazaliśmy, że jesteśmy charakterną drużyną. Z 0:2 podnieśliśmy się na 2:2, a przy odrobinie szczęścia można było wywieźć stąd trzy punkty. Myślę, że trener Kosowski kontynuuje to, co trener Niedźwiedź chciał zrobić. Wprowadził kilka kosmetycznych korekt i na razie wygląda to nieźle.*
Piotr Kornacki: - Czuję niedosyt, bo każdy gra po to żeby wygrywać, ale na pewno szanujemy ten jeden punkt. Lublin to ciężki teren, Motor ostatnio wygrywał mecze, strzelał dużo bramek, także cieszymy się z tego punktu, tym bardziej, że od 46. minuty przegrywaliśmy już 0:2 i niektórzy mogli pomyśleć, że się załamiemy. Było odwrotnie, podnieśliśmy głowy do góry, cieszyła nas gra, szybo strzeliliśmy kontaktowego gola, później czerwona kartka, rzut karny i zrobiło się 2:2. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy nawet wygrać, ale z drugiej strony też przegrać. Ten jeden zdobyty dziś punkt będzie na pewno ważny, a jak pokazuje liga, każdy może wygrać z każdym. Szkoda, że meczu nie mogli obejrzeć nasi kibice, ale gdzieś w głowach ich mieliśmy i chcieliśmy dziś dla nich wygrać.
Maciej Świdzikowski: - Szkoda, że nie udało się wygrać bo kilkadziesiąt minut graliśmy z przewagą jednego zawodnika i każdy liczył, że uda się przechylić szalę na naszą stronę. Musimy jednak szanować ten wynik bo jest to ciężki teren. Graliśmy z solidnym przeciwnikiem i patrząc na przebieg meczu, gdzie musieliśmy ten wynik wyciągnąć, można się w jakiś tam sposób cieszyć. Nie wiem z czego to wynikało, że zaraz po przerwie straciliśmy drugą bramkę, może to problem z koncentracją, na pewno jakiś błąd taktyczny. Duże słowa uznania należą się Leo, że po straconej bramce wziął ciężar gry na siebie i tym zdobytym golem poniósł nas do dalszej walki.
* - wypowiedź Łukasza Derbicha za SportoweFakty.pl