Witaj na Stronie Kibiców Radomiaka Radom!

Siarka Tarnobrzeg - Radomiak Radom 1:4 (1:1)

Dodano: 05 czerwca 2013 | 22:17
Siarka Tarnobrzeg - Radomiak Radom 1:4 (1:1)
Wreszcie skutecznie zagrali w środowe popołudnie w Tarnobrzegu piłkarze Radomiaka i pokonali miejscową Siarkę pewnie 4:1. Teraz czas na Motor!
Rozmiar czcionki:A+A-
Mecz z Siarką zieloni rozpoczęli z dwiema zmianami w składzie w porównaniu do ostatniego pojedynku. Na lewym skrzydle pojawił się Piotr Kornacki, a na "10" Marcin Figiel. Na ławce rezerwowych usiadł natomiast Piotr Prędota, zaś z powodu urazu na spotkanie nie pojechał Samuelson Odunka.

Znakomite otwarcie spotkania zanotowali miejscowi, którzy w 5. minucie objęli prowadzenie. Piłkę w środku pola stracił Figiel, przejął ją jeden z graczy Siarki, zagrał dalekie podanie do wysuniętego Marcina Truszkowskiego, który uciekł stoperom Radomiaka i w sytuacji sam na sam pokonał Dominika Budzyńskiego. Podopieczni trenera Niedźwiedzia bardzo szybko mogli wyrównać, lecz w 9. minucie po akcji Figla i trafieniu Leandro, sędzia nie uznał gola, odgwizdując spalonego. Nasza drużyna, w zasadzie tradycyjnie już przeważała, prowadziła grę, ale przez to narażała się na kontrataki. I tak w 18. minucie, co prawda nie po kontrataku, ale po wrzucie z autu mogliśmy stracić drugiego gola. O mały włos zbyt wolne zebranie się Daniela Ciacha wykorzystałby Truszkowski, który w doskonałej sytuacji trafił jednak piłką w słupek. Po tej sytuacji zawodnicy Radomiaka chyba wreszcie się otrząsnęli i szybko odpowiedzieli pięknym trafieniem Krystiana Putona. Gol ponownie nie został uznany, ponieważ ponownie arbiter boczny "podniósł" kontrowersyjnego spalonego. Wreszcie w 24. minucie o spalonym nie mogło być już mowy i po zagraniu od Figla, Piotr Kornacki w sytuacji sam na sam pokonał Kamila Beszczyńskiego. Do trzech razy sztuka. Jeszcze przed przerwą Radomiak po raz czwarty w tym spotkaniu umieścił piłkę w bramce Siarki, ale akcja Figla z Leandro znów została zakwalifikowana jako "spalona".

Pierwsza odsłona pokazała, że ze sforsowaniem defensywy teamu z Tarnobrzega nasza drużyna nie ma większych problemów, dlatego z nadzieją wyglądaliśmy drugich 45 minut. Te niespodziewanie rozpoczęły się od oblężenia bramki Budzyńskiego. Zieloni nie potrafili oddalić zagrożenia z własnego pola karnego i tylko szczęściu mogą zawdzięczać, że nie stracili gola. Po strzale Jarosława Piątkowskiego futbolówka zatrzymała się na poprzeczce. Idąc tropem z pierwszej połowy, na sygnał alarmowy radomianie reagowali błyskawicznie. W 51. minucie znakomitym uderzeniem z boku pola karnego popisał się egzekwując rzut wolny Jakub Cieciura i piłka ku uciesze strzelca, drużyny i kibiców Radomiaka, wpadła za kołnierz Beszczyńskiego. Wyjście na prowadzenie podziałało na naszych zawodników in plus, bowiem z jeszcze większą determinacją ruszyli oni po kolejne gole. I stało się. W 54. minucie Figiel wypuścił w uliczkę Mateusza Radeckiego, ten popędził w kierunku bramki rywala i po chwili utonął w objęciach kolegów po strzeleniu gola na 3:1. Wejście smoka mógł zaliczyć w 69. minucie Piotr Prędota, ale nie przyjął dobrze piłki mając przed sobą już tylko golkipera Siarki. W ostatnim kwadransie sytuacje stwarzał nie tylko Radomiak, ale trzeba to uczciwie przyznać, także gospodarze i gdyby tylko wykazali się oni większą skutecznością, to spokojnie mogli doprowadzić do wyrównania. Tak się jednak nie stało, a w drugiej minucie doliczonego czasu gry swojego drugiego gola w tym spotkaniu zdobył Kornacki i było po meczu.

Po dwóch porażkach z rzędu zieloni ponownie zwycięzcy i oby tak do końca sezonu. Już w najbliższą niedzielę czeka nas wyjazd sezonu na mecz z wciąż niepewnym utrzymania Motorem Lublin. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko jechać do Lublina z rzeszą Warchołów i wsparcia drużyny Radomiaka w walce o kolejny triumf. Zapowiada się kapitalne spotkanie!

Siarka Tarnobrzeg - Radomiak Radom 1:4 (1:1)
(Truszkowski 5' - Kornacki 24', 90'+2, Cieciura 51', Radecki 54')

Siarka: Beszczyński K. - Korona, Tyburski, Grunt, Sulkowski, Truszkowski, Michalski (82' Zalewski), Piątkowski (57' Hynowski), Stępień (56' Cichos), Wolan, Gębalski (63' Janiec)

Radomiak: Budzyński - Cieciura (79' Wójcik), Ciach, Świdzikowski, Derbich, Puton (83' Byszewski), Wlazło, Radecki, Figiel (72' Pach), Kornacki, Leandro (68' Prędota)

żółte kartki: Korona, Piątkowki, Truszkowski - Radecki, Pach, Byszewski

sędziował: Paweł Kukla (Kraków)
OSTATNI MECZ
  • Radomiak Radom
    29. kolejka
    2:1
    Widzew Łódź
    Radomiak Radom - Widzew Łódź
Sobota, 18 kwietnia 2026 - godz. 14:45
TABELA EKSTRAKLASY
Lp. Drużyna M Pkt
1.Lech Poznań2949
2.Jagiellonia Białystok2946
3.Górnik Zabrze2946
4.Wisła Płock2945
5.Zagłębie Lubin2944
6.Raków Częstochowa2943
7.GKS Katowice2943
8.Motor Lublin2939
9.Lechia Gdańsk2938
10.Radomiak Radom2937
11.Legia Warszawa2937
12.Korona Kielce2937
13.Cracovia Kraków2937
14.Pogoń Szczecin2937
15.Piast Gliwice2936
16.Arka Gdynia2934
17.Widzew Łódź2933
18.Bruk-Bet Termalica Nieciecza2925
NASTĘPNY MECZ
  • Wisła Płock - Radomiak Radom
    Wisła Płock
    30. kolejka
    vs
    Radomiak Radom
    Niedziela, 26 kwietnia 2026 - godz. 12:15
MAPA SERWISU
© 2004-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved radomiak