To było najsłabsze spotkanie Radomiaka wiosną w aspekcie motorycznym. "Zieloni" ogółem przebiegli więcej od Korony, ale w pozostałych wskaźnikach to zespół z Kielc był zdecydowanie lepszy.
Radomiak przebiegł w Kielcach 110,62 km, czyli w zasadzie tyle ile wiosenna średnia (110,70 km). Korona ponad 4 km mniej. Dzięki tak dużej przewadze Radomiak wyszedł już na plus, w porównaniu z tym, co wiosną średnio przebiegli rywale. Średnia z całego sezonu w dalszym ciągu jest jeszcze na minusie (2,52).
"Zieloni" w niedzielnym meczu wykonali tylko 75 sprintów i jest to najsłabszy wynik w całym sezonie. Korona wykonała ich 30 więcej. W całym sezonie większą przewagę nad Radomiakiem w tym parametrze miał tylko Motor (45) oraz Legia i Lechia (po 31).
Jeśli chodzi o dystans w sprincie, to Radomiak przebiegł tylko 1,4 km, co też jest najsłabszym wynikiem w całym sezonie. Przewaga Korony w tym parametrze to 660 metrów. Z żadnym innym zespołem w tym sezonie Radomiak nie przegrał tak znacząco.
W HSR Radomiak drugi raz wiosną nie przekroczył pułapu 500 (średnia z sezonu). 454 biegi szybkie to czwarty najsłabszy wynik w tym sezonie. Korona wykonała ich dokładnie 500.
Jeśli chodzi o dystans w HSR to pierwszy raz od meczu z Piastem Radomiak przebiegł poniżej 6,5 km (6,32). Podobnie jak w sprincie przewaga Korony była na podobnym poziomie (600 metrów)
Najwięcej km w Kielcach przebiegł grający pierwszy raz w wyjściowym składzie Kamil Pestka (10,77 km). Najwięcej sprintów (10) wykonał Abodoul Tapsoba, ale jest to najgorszy wynik w sezonie. Największą prędkość osiągnął strzelec dwóch goli Capita (34,67 km/h). Skrzydłowy pobił tym samym dotychczasowy rekord z tego sezonu (34,54 km/h), który należał także do niego.