Witaj na Stronie Kibiców Radomiaka Radom!
  • Kartka z kalendarza [30 marca 2025]

    Kartka z kalendarza [30 marca 2025]

    Dokładnie rok temu 30 marca 2025 roku Radomiak wygrał na wyjeździe z Koroną Kielce 3:1, po dwóch golach Capity i Marco Burcha. Od tamtego momentu "Zieloni" nie wygrali meczu, w którym pierwsi stracili gola. »

  • Bruno Baltazar trenerem Radomiaka

    Bruno Baltazar trenerem Radomiaka

    Do kolejnej zmiany doszło na ławce trenerskiej Radomiaka. Nowym-starym szkoleniowcem został Bruzno Baltazar, który zastąpił Kiko Ramireza. To już 4 trener w tym sezonie. »

  • Kartka z kalendarza [25 marca 2012]

    Kartka z kalendarza [25 marca 2012]

    Dokładnie 14 lat temu w Radomiaku zadebiutował Leandro. Już w 10. minucie wpisał się na listę strzelców otwierając wynik meczu z Mazurem Karczew. Dotychczas 376 meczów i 121 goli w I zespole "Zielonych". »

Ćwierć wieku temu Radomiak awansował do Ekstraklasy

20-06-2009 00:00 [źródło: Własne]
Kilka tygodni temu Radomiak wygrywając w Białobrzegach zapewnił sobie awans do III ligi. Natomiast dziś, czyli 20. czerwca mija dokładnie 25. lat od historycznego meczu Radomiaka z Hutnikiem Warszawa, po którym to Zieloni zapewnili sobie awans do Ekstraklasy. Gola na wagę awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej strzelił z głowy w 85. minucie 20. letni wówczas Mirosław Banaszek, wykorzystując idealne podanie Marka Wojdaszki.

W sezonie 1982/83 po bardzo dobrej rundzie jesiennej, kiedy to Radomiak został mistrzem jesieni w kibiców wstąpiła nadzieja na awans swoich pupili do Ekstraklasy. Wiosną jednak radomianie dali wyprzedzić się Motorowi Lublin. Przysłowiowe co się odwlecze to nie nieuciecze sprawdziło się rok później. Scenariusz rozgrywek ligowych był podobny do poprzedniego roku. Na półmetku znowu najlepszy był Radomiak, wyprzedzając o 3. punkty Resovię Rzeszów. - Tej szansy nie można nie wykorzystać. Zrobimy wszystko, aby nie przegapić okazji awansu - mówili po zakończeniu rundy jesiennej działacze Radomiaka. Tak też się stało. Przez całą rundę rewanżową Radomiak utrzymywał bezpieczny dystans nad rywalami. Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu miał 3. punkty przewagi nad Polonią Bytom i Zielonym do awansu brakowało tylko jednego, jedynego punktu.

Jest środa 20. czerwca. Godz. 12:50. Autokar rusza ze stadionu przy ul. Struga. Piłkarze Radomiaka rozpoczynają podróż nadziei odprowadzani wzrokiem najwierniejszych kibiców.

Jedlińsk, Białobrzegi... w autobusie spokojnie. Arek Skonieczny wspólnie z Mirosławem Sajewiczem przeglądają katowicki Sport, a Marek Wojdaszka drzemie z torbą na głowie. Tylko w tyle autobusu trochę głośniej. Tam już przedsmak walki ? Niedziółka, Bojek, Rybak i Banaszek grają w kierki.

Mijają nas samochody z kibicami. Oto niczym cień przesuwa się koło autokaru wielki Kamaz z toruńską rejestracją. W szoferce kilka podskakujących sylwetek. Oczywiście to jadący okazją kibice Radomiaka. Zaciskają kciuki, pokazują na palcach znak Victorii...

Godz. 16:30. Jesteśmy na miejscu. Stadion Hutnika jest jeszcze prawie pusty. Pachnie żywicą dookoła mały las, ciepło, przyjemnie, prawie sielsko. A przecież za dwie godziny...

Godz. 16:55. Od strony ul. Maryminckiej słychać coś na podobieństwo wiosennej burzy. W chwilę później dźwięk wzmaga się i wszystko już jasne. Radomiaczek, Radomiaczek, Radomiaczek, heja, hej. Do bram stadionu zbliża się kilkusetosobowa grupa radomskich kibiców. Obok flag o zielono-białych barwach Radomiaka, flagi biało-zielono-czerwone. Wiadomo ? posiłki złożone z zaprzyjaźnionych kibiców warszawskiej Legii. Jest pierwsza liga, w Radomiu jest pierwsza liga ? śpiewają kibice. Cel blisko, ale dziś w Warszawie trzeba wywalczyć przynajmniej remis.

Godz. 17:30. Zaczęło się. Pan Józef Grzesiuk arbiter z Ełku dał gwizdkiem znak do rozpoczęcia spotkania. Stadion Hutnika wypełniony po brzegi. Dla Hutnika i jego kibiców ten mecz jest też o wszystko. Właściwie tylko wygrana daje im szansę na pozostanie w lidze. Ostra, bezpardonowa walka, mecz brzydki, akcje z obydwu stron zupełnie się nie kleją. I nerwy, nerwy...

Godz. 17:50. Jeeest! Zupełnie oszalał sektor z zielono-białymi flagami. Jeden z nielicznych kontrataków Radomiaka, podanie do Szymona Trzaskowskiego znakomicie spisującego się w drugiej linii, precyzyjny strzał i lekko podniesiona piłka wpada do siatki.
Godz. 17:59. Triumfują sympatycy piłkarzy stołecznych. Niezbyt groźna akcja ofensywna gospodarzy, błąd obrony Radomiaka i Koszarski kapituluje po strzale Wójcika.

Godz. 18:15. Przerwa. Żeby już koniec i taki właśnie wynik. W szatni radomskich piłkarzy spokojnie. Nikt nie popada w panikę. Uspokoić grę w obronie, próbować wyciągnąć przeciwnika na własną połowę i zaatakować szybszą kontrą. Takie są dyspozycje trenera Józefa Antoniaka.

Godz. 18:30. Huraganowe ataki Hutnika, który jak widać wszystko stawia na jedną kartę. I dramatyczna fragmentami obrona Radomiaka. Czy starczy sił do murowania własnej bramki. Gdzie jest atak i ta bodaj jedna kontra pozwalająca odetchnąć linii defensywnej.

Godz. 19:09. Tak, właśnie o to chodziło. Jeeest, bramka na wagę pierwszoligowego awansu! Piłka do Mirka Banaszka, strzał i bramkarz Hutnika Marek Szaławiła był bez najmniejszych szans obrony. Szał radości na trybunie, gdzie zajmowali miejsca kibice Radomiaka i Legii. Teraz nic już nie jest w stanie odebrać Zielonym sukcesu.

Godz. 19:15. Końcowy gwizdek sędziego Józefa Grzesiuka. Radomiak w I lidze!

Na płycie setki kibiców, łzy radości, chóralne sto lat. Do szatni wędrują piłkarze na ramionach swoich sympatyków, wysoko, wyżej chyba niż marymonckie sosny okalające stadion Hutnika podrzucani są trener Józef Antoniak, kapitan drużyny Paweł Zawadzki i zdobywcy bramek Szymon Trzaskowski oraz Mirosław Banaszek.

Godz. 20:45. Znów jesteśmy na trasie E-7. Znów mijamy stojących kibiców. Na parkingu w Sękocinie zatrzymuj się autokar. Wysypują się sympatycy Radomiaka i jeszcze jedna kolejna owacja. Nie ostatnia, bowiem przed nami jeszcze stadion i czekający tam tłum ludzi.

Radość i świadomość sukcesu nie dociera jeszcze do samych piłkarzy. Bohaterowie są zmęczeni. Meczem, sezonem i odpieraniem przez wiele kolejek ataków na pozycję lidera. Prawdziwa feta już na luzie w niedzielę na meczu z mielecką Stalą.

Tak ten największy sukces w historii Radomiaka relacjonował na łamach Słowa Ludu redaktor Andrzej Mędrzycki.

W pamiętnym meczu przeciwko Hutnikowi Warszawa Radomiak wystąpił w składzie: Koszarski - Mrozek, Skonieczny, Sadowski, Jeromin, Zawadzki, Rybak, Trzaskowski, Niedziółka (52? Wojdaszka), Sajewicz (81? Dutka)

Na zdjęciu piłkarze Radomiaka, beniaminka Ekstraklasy przed ostatnim meczem w sezonie 1983/1984 ze Stalą Mielec wygranym przez nasz zespół 2:0.


Stoją od lewej: Paweł Zawadzki, Krzysztof Jeromin, Marek Sadowski, Arkadiusz Skonieczny, Mirosław Sajewicz, Krzysztof Koszarski
W dolnym rzędzie: Andrzej Niedziółka, Szymon Trzaskowski, Janusz Rybak, Mirosław Banaszek, Ryszard Mrozek

Komentarze (5)

Nick Data Treść
zawsze RADOMIAK
(IP:)
20-06-2009 21:25Ja miałem 10 lat i takiej atmosfery to żebym się mylił ale chyba nie doczekamy,inne czasy po prostu.....pamiętacie jak się szło na Radomiaczka to już w powietrzu się czuło ten klimacik no i te tłumy....W kasach już biletów brak to RADOMIAK mecz swój gra......!!!!!!

daro
(IP:)
20-06-2009 21:03Ja też miałem wtedy 16 lat byłem na każdym meczu i jak awansowali i w 1 lidze. Nigdy tego nie zapomnę, żeby siedziec na trybunach trzeba było przyjśc na stadion parę godzin przed meczem,inaczej lipa, ludzie byli wszędzie, wisieli na drzewach, na słupach, a na mecze przychodziło po 15 tys kibiców. Czy jeszcze tego doczekamy???? Mam taką nadzieję.

golebiarz
(IP:)
20-06-2009 14:09pamietam ,mialem co prawda 16 lat ale pamietam .Lza sie kreci .Oby jeszcze cos takiego przezyc.Powinni to czytac obecni pilkarze zielonych.

grym
(IP:)
20-06-2009 09:54Aż dreszcze przechodzą. Młody, niepełnoletni człowiek jak ja czyta te słowa mając łzy w oczach. Miejmy nadzieje że te chwile powrócą do nas, jeszcze .... POZDRAWIAM TYLKO RADOMIAK

Kasza
(IP:)
20-06-2009 00:44Byłem na tym meczu razem z kibicami pociągiem. W drodze na mecz jechaliśmy tramwajem, który oczywiscie musiał się zatrzymać tam gdzie chcialiśmy po zerwaniu hamulca ręcznego. To były czasy

SKLEP
OSTATNI MECZ
  • Piast Gliwice
    26. kolejka
    3:1
    Radomiak Radom
    Piast Gliwice - Radomiak Radom
TERMINARZ - WIOSNA 2026
27. kolejka: RADOMIAK RADOM - Motor Lublin | pn. 06.04 - godz. 14:45
28. kolejka: Zagłębie Lubin - RADOMIAK RADOM | sb. 11.04 - godz. 17:30
29. kolejka: RADOMIAK RADOM - Widzew Łódź | sb. 18.04 - godz. 14:45
30. kolejka: Wisła Płock - RADOMIAK RADOM | nd. 26.04 - godz. 12:15
MAPA PAMIĘCI

KALENDARIUM
Dzisiaj jest: Środa, 1 kwietnia 2026
Rocznice urodzin
01-04 Tadeusz Łukiewicz 61. Tadeusz Łukiewicz
01-04 Wacław Czyżewicz 82. Wacław Czyżewicz
01-04 Rudolf Bielawski 85. Rudolf Bielawski
NASTĘPNY MECZ
  • Radomiak Radom - Motor Lublin
    Radomiak Radom
    27. kolejka
    vs
    Motor Lublin
    Poniedziałek, 6 kwietnia 2026 - godz. 14:45
TABELA EKSTRAKLASY
Lp. Drużyna M Pkt
1.Lech Poznań2644
2.Zagłębie Lubin2641
3.Jagiellonia Białystok2641
4.Górnik Zabrze2639
5.Wisła Płock2639
6.Raków Częstochowa2638
7.Motor Lublin2637
8.Korona Kielce2636
9.Cracovia Kraków2636
10.GKS Katowice2636
11.Piast Gliwice2635
12.Lechia Gdańsk2634
13.Pogoń Szczecin2634
14.Radomiak Radom2633
15.Legia Warszawa2630
16.Arka Gdynia2630
17.Widzew Łódź2629
18.Bruk-Bet Termalica Nieciecza2622
MAPA SERWISU
© 2004-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved radomiak